Kobieta

  • Kobieta prowadziła pojazd nie widząc drogi. Doprowadziła do zderzenia z ciągnikiem rolniczym, którym kierował mężczyzna z zakazem prowadzenia pojazdów

    Dwoje kierujących, którzy nie powinni znaleźć się na drodze zderzyli się swoimi pojazdami. 56-latka wiozła kilkuletnią wnuczkę bez wcześniejszego przygotowania auta do jazdy. Zmrożone i zaparowane szyby sprawiały, że kobieta praktycznie nie widziała drogi. Spowodowało to, że zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w ciągnik rolniczy. Pojazd prowadził 53-letni mężczyzna, który posiadał zakaz prowadzenia pojazdów do 2020 roku.

  • Kobieta z sądowym zakazem kierowania uciekała przed patrolem. Wcześniej piła alkohol

    AresztNowosolscy policjanci po pościgu zatrzymali kobietę, która chcąc uniknąć kontroli próbowała uciekać, łamiąc przy tym szereg przepisów, stwarzając przy tym ogromne zagrożenie w ruchu drogowym. Swoją niebezpieczną jazdą doprowadziła do kolizji. Po zatrzymaniu okazało się, że wsiadła za kierownicę po alkoholu, ponad to posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami, a jej samochód nie jest dopuszczony do ruchu i nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC.

    Policjanci z Komisariatu Policji w Kożuchowie patrolując ulicę Nowosolną, zauważyli pojazd, który nie posiadał tylnej tablicy rejestracyjnej. Kierowca widząc radiowóz przyspieszył i zaczął uciekać, nie zważając na sygnały świetlne i dźwiękowe podawane przez policjantów. Kierujący jechał z nadmierną prędkością i nie respektował przepisów ruchu drogowego. Funkcjonariusze podjęli pościg za fordem. Uciekając, pirat drogowy uderzył w betonowy śmietnik, a następnie w barierki ochronne znajdujące się na chodniku.

    W tym momencie policjanci podbiegli do pojazdu i za kierownicą zobaczyli kobietę - mieszkankę województwa dolnośląskiego. 25-latka została zatrzymana i przewieziona do nowosolskiej komendy. Systemy policyjne wykazały, że nie posiada uprawnień do kierowania i ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusze wyczuli od niej woń alkoholu. Kobieta miała prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie.

    Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu, niedostosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów, spowodowanie kolizji oraz zagrożenia w ruchu drogowym i szereg popełnionych wykroczeń drogowych odpowie przed sądem. Kodeks karny za popełnione przez nią przestępstwa przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

    Opr. Justyna Sęczkowska, fot. lubuska policja

  • Mężczyzna znęcał się nad konkubiną. Podczas zatrzymania zaatakował policjantów

    KobietaProkurator Rejonowy w Świebodzinie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 23-letniemu mężczyźnie, który pod wpływem alkoholu znęcał się nad swoją konkubiną. Mężczyzna wszczynał awantury, wyzywając kobietę słowami obelżywymi, bił poszkodowaną po całym ciele, szarpał za ubranie po czym uderzał o ścianę.

  • Nowy Szpital w Świebodzinie przystąpił do pilotażowego programu Dieta Mamy

    Nowy Szpital w Świebodzinie realizuje program pilotażowy NFZ i Ministerstwa Zdrowia pod nazwą "Standard szpitalnego żywienia kobiet w ciąży i w okresie poporodowym - Dieta Mamy". Celem programu jest wdrożenie modelu żywienia kobiet w ciąży i w okresie poporodowym oraz propagowanie zdrowego żywienia wśród pacjentek. Program ma charakter pilotażowy i jest realizowany w placówkach, które wyraziły wolę współpracy i podpisały umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

  • Oszust twierdził, że chce pomóc kobiecie. Poszkodowana straciła 30 tysięcy złotych

    PolicjaLubuscy policjanci po raz kolejny przypominają, by uważać na oszustów, którzy podszywają się pod funkcjonariuszy. Jedna z gorzowianek straciła 30 tys. zł. po tym, jak uwierzyła w historię usłyszaną w słuchawce telefonu. Rzekomo, jej oszczędności miały być zagrożone i tylko udostępnienie konta mogło zapobiec ich utracie.

    Historie opowiadane przez Lubuszan, którzy stracili swoje oszczędności różnią się od siebie, ale mają podobne zakończenie. Ci starsi, którzy zgłaszają się do policjantów, często mówią o fałszywych funkcjonariuszach, którzy dzwonią, by ratować ich oszczędności. Ratowanie to w rzeczywistości nic innego jak oszustwo, a jego rezultatem jest przekazanie pieniędzy przestępcom.

    Lubuscy policjanci przypominają, że żadnej gotówki od mieszkańców nie odbierają. Nie angażują ich także w akcje zatrzymania przestępców. To historie wymyślone na potrzeby popełnienia oszustwa. Osoba „w słuchawce” przekonuje, że jedyną możliwością, by nie stracić pieniędzy, jest wykonywanie przekazanych podczas rozmowy poleceń.

    W podobną historię uwierzyła gorzowianka. Kobieta udostępniła przestępcom hasła do kont, umożliwiając im przelew środków na inne rachunki. O tym zdarzeniu policja została poinformowana dopiero kolejnego dnia. Kobieta straciła 30 tys. zł.

    Nie wszystkie przypadki kończą się jednak utratą pieniędzy. Policjanci podkreślają rolę pracowników banku, którzy są często jedyną osobą, z którą ofiara przestępstwa nawiązuje rozmowę w trakcie całego procederu. Pracownicy instytucji finansowych mogą okazać się jedynymi, którzy są w stanie zatrzymać przelew oszczędności. Informacja do policji jest bowiem przekazywana nawet kilka godzin lub dni po zdarzeniu, kiedy nie ma możliwości natychmiastowego zatrzymania oszustów.