Dziewczynka wpadła do górskiego potoku - na ratunek ruszył lubuski policjant przebywający na urlopie

Sylwester Napierała w górachAspirant szt. Sylwester Napierała podczas rodzinnego pobytu w górach pomógł małej dziewczynce, która podczas zimowych zabaw wpadła do górskiego potoku.

Urlopujący policjant nie zawahał się ani chwili. Gdy zauważył, że dziewczynka zjeżdżając na sankach, zjechała z trasy, a następnie spadła ze skarpy do górskiego potoku, ruszył na pomoc. Wspólnie z innym mężczyzną wyciągnęli dziewczynkę z wody.

Pomimo kilkudziesięciu osób znajdujących się w tym miejscu, na krzyki zrozpaczonej matki zareagowało tylko dwóch mężczyzn. Jest to kolejny przykład, że policjanci także poza służbą reagują, by udzielić pomocy potrzebującym.

- Asp. szt. Sylwester Napierała to policjant z wielkim doświadczeniem - podkreśla asp. Justyna Łętowska - rzecznik międzyrzeckiej komendy policji. - Od początku swojej służby, którą rozpoczął 18 lat temu, związany był z Wydziałem Prewencji. Po siedmiu latach został dzielnicowym w Międzyrzeczu, następnie w gminie Trzciel. Przez kolejne lata pełnił służbę w wydziale Ruchu Drogowego międzyrzeckiej komendy. Od lipca ub. roku został zastępcą oficera dyżurnego i pełni służbę na stanowisku kierowania w Komendzie Powiatowej Policji w Międzyrzeczu. Przez cały okres swojej służby wielokrotnie udowadniał, że jest policjantem z krwi i kości. Dzięki jego zaangażowaniu zostało zatrzymanych wielu niebezpiecznych przestępców, włamywaczy i nietrzeźwych kierowców - zaznacza asp. Łętowska.

Sam policjant nie czuje się bohaterem, twierdzi, że jego zachowanie było naturalnym odruchem. Jak dodał nie wyobraża sobie, aby w podobnych sytuacjach można było zareagować inaczej.

--
Opr. Waldemar Roszczuk, inf. prasowa, /fot. arch. domowe Sylwestra Napierały